
Coraz częściej można spotkać opinie, że magazyn energii pozwala kupować energię tanio i sprzedawać ją drogo. Brzmi atrakcyjnie, ale czy rzeczywiście tak to wygląda?
Kluczowe aspekty do rozważenia.
Technicznie jest to możliwe, jednak w praktyce opłacalność takiego rozwiązania zależy od wielu czynników i obecnie nie zawsze uzasadnia zakup większego magazynu energii.
Pierwszym ograniczeniem jest pojemność magazynu. Jeżeli jego głównym zadaniem ma być wykorzystanie różnic cen energii, musi dysponować odpowiednim zapasem energii. W praktyce oznacza to często konieczność zakupu większego, a więc również droższego magazynu.
Drugim elementem jest częstotliwość występowania odpowiednio dużych różnic cen energii. Aby taki model miał sens ekonomiczny, różnica pomiędzy ceną zakupu a wartością energii w późniejszym okresie musi pokryć nie tylko straty magazynu energii, ale również koszt jego zakupu i eksploatacji.
Żywodność i straty magazynu energii.
Nie można również zapominać, że każdy magazyn energii ma określoną liczbę cykli pracy. Jeżeli będzie codziennie ładowany i rozładowywany wyłącznie w celu wykorzystania różnic cen, jego żywotność będzie stopniowo się zmniejszać.
Dlatego dziś trudno uznać arbitraż energii za główny argument przemawiający za zakupem magazynu energii.
Znacznie większe korzyści przynosi wykorzystanie magazynu do zwiększenia autokonsumpcji energii z fotowoltaiki, ograniczenia zakupu energii w drogich godzinach oraz zapewnienia zasilania awaryjnego podczas przerw w dostawie prądu.
Przyszłość i skalowalność instalacji.
Nie oznacza to jednak, że temat arbitrażu należy całkowicie odrzucić. Rozwój taryf dynamicznych oraz systemów EMS sprawia, że możliwości inteligentnego zarządzania energią będą z roku na rok coraz większe. W przyszłości, wraz ze wzrostem zmienności cen energii i rozwojem nowych modeli rozliczeń, funkcja ta może stać się znacznie bardziej opłacalna niż obecnie.
Na dziś warto jednak patrzeć na nią jako na dodatkową możliwość optymalizacji, a nie podstawowy powód zakupu magazynu energii.
Dzisiejsze możliwości rynku energii to dopiero początek zmian. Dlatego projektując instalację, warto myśleć o tym, jak będzie wyglądała za pięć czy dziesięć lat. Odpowiedni dobór falownika, magazynu energii i systemu zarządzania pozwala w przyszłości łatwiej dostosować instalację do nowych taryf, usług i modeli rozliczeń. Nawet jeśli nie wszystkie funkcje są dziś w pełni opłacalne, rozwój rynku może sprawić, że ich wykorzystanie będzie coraz bardziej uzasadnione.
